Gospoda "U Anioła" - Strona Węgier

18 lat Strony Węgier 1999-2017

filmy na YouTube
Przejdź do treści

Gospoda "U Anioła"

Warto zobaczyć

Postanowiliśmy opisać historię tego budynku, więc pod koniec stycznia spotkaliśmy się z panem Wilhelmem Otremba który mieszka w tym budynku, a który bardzo chętnie opowiedział nam tą historię.
Mało kto wie, że ten budynek jest wpisany do rejestru zabytków. Nie posiadamy dokładnych informacji kiedy zbudowano ten budynek lecz wiemy, że w 1911 roku młode małżeństwo: Johan Anioł i Agnes Machula kupili ten obiekt od pewnego Żyda z Pokoju. Z dostępnych nam źródeł wiemy, że ten budynek był już stary. Po zakupie nowi właściciele od razu zaczęli intensywną działalność.

Pan Wilhelm Otremba opowiedział nam co kiedy się tam mieściło. Wiemy, że w całym kompleksie bo tak można to śmiało nazwać w mniejszym budynku mieściła się stajnia dla przejezdnych kupców, którzy podczas pobytu w restauracji mogli zostawić tam konie.
W 1918 roku po zakończeniu 1 wojny światowej założyli restaurację pod nazwą „Weisse Engel” czyli „Biały Anioł”.  Przy budynku mieściła się stajnia dla przejezdnych kupców i gości.
W latach 1922-1924 wyodrębniona część budynku pełniła funkcję kaplicy modlitewnej, tymczasowego kościoła. Modlono się do figury Matki Boskiej, która została podarowana tejże rodzinie jako podziękowanie za udzielenie swojego domu do modlitw. Budynek ten w latach 30-tych ubiegłego wieku pełnił również funkcję remizy strażackiej. Do roku 1945 stała tam sikawka konna.
Kilka lat przed wybuchem 2 wojny światowej w tzw. przybudówce drugi mąż Agnes Machuli utworzył masarnię. W czasie trwania wojny Heidla Anioł która należała do Czerwonego Krzyża gotowała dla przymusowych pracowników fabryki w Osowcu.

W roku 1947 roku ówczesna właścicielka budynku rozpoczęła odbudowywać zniszczony podczas 2 wojny światowej budynek. Po zakończonym remoncie otworzyła ona restaurację lecz już pod polską nazwą „U Anioła”. Restauracja cieszyła się bardzo dużą popularnością, gdyż znajdowała się na trasie Opole-Kluczbork. Wydawano nawet do 50-60 obiadów dziennie co na tamten czas było dobrym wynikiem.
Warto przypomnieć dość mało znaną historię tego budynku który jest cennym zabytkiem, a tak mało ludzi o tym wie. Jednak gdy oglądaliśmy strych i poddasze na kominie znaleźliśmy interesująco wyryte na kominie napis: Wybudowano 1607. Jest to trochę dziwne gdyż ten budynek nie mógłby mieć tyle lat. Nie znajdujemy tutaj żadnej kropki. Jeśli ktoś wiedziałby coś więcej na ten temat prosimy o kontakt.  


Piotrek, Daniel, Ania, Michael

Wróć do spisu treści